
Krzysztof Kozubowski
Dnia 25 maja 2026 roku zmarł w wieku 36 lat ś.p. Krzysztof Kozubowski.
Uroczystość pogrzebowa odbędzie się w Bazylice Katedralnej w Kielcach w piątek 29.05.2026 r. o godzinie 10:00.
Po nabożeństwie nastąpi odprowadzenie zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu parafialnym na Białogonie.

Strasznie przykro z powodu Twojego odejścia. Śmierć tak młodego człowieka, który całe swoje życie poświęcił nauce i pomaganiu innym, to niewyobrażalna strata. Rodzice byli z Ciebie tacy dumni. Wierzę, że tam gdzie teraz jesteś dajesz innym nadzieję i opiekę.
Wyrazy współczucia dla Rodziców i Rodziny. Dużo siły w tym potwornie trudnym czasie.
Byłeś cholernie dobrym człowiekiem i jeszcze lepszym przyjacielem..
Chciałbym potrafić wierzyć, że jeszcze się spotkamy..
Chciałbym..
Zawsze cię lubiłem, bo byłeś uczciwym i bezinteresownym człowiekiem. Po prostu porządnym gościem i dobrym kolegą. To w dzisiejszych czasach nie jest częste i dlatego stanowi ogromną wartość. Dlatego żal po tej stracie jest wyjątkowo duży. Mieliśmy plany wyjazdowe, ale one się już nie spełnią, bo odszedłeś za wcześnie. Zawsze jednak będę o Tobie pamiętać i o wspólnych zawsze dobrych momentach.
Przesylam najszczersze kondolencje dla rodziny i bliskich. Do zobaczenia Krzysztofie z Kielc po drugiej stronie.
Szanowni Państwo,
Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Krzysztofa.
Poznałem Go ponad wiele lat temu podczas podróży powrotnej pociągiem z festiwalu Woodstock, prawdopodobnie w 2013 lub 2014 roku. Choć nasze drogi nie przecinały się często, zapamiętałem Go jako niezwykle miłego, życzliwego i sympatycznego człowieka, z którym rozmowa była prawdziwą przyjemnością. Wspominam Go również jako pasjonata dobrej muzyki.
Nie znam okoliczności tej bolesnej straty, jednak chciałbym złożyć Państwu najszczersze wyrazy współczucia. Łączę się w bólu z Rodziną, Bliskimi i wszystkimi, którym Krzysztof był drogi.
Z wyrazami szacunku,
Tomasz Jaworski
Jeszcze zanim poznaliśmy się w szkole mając po 16 lat, obsesyjnie opisywałam każdy dzień w pamiętnikach, które w dorosłości ze wstydem zamknęłam w piwnicy. Dzień przed Twoim pożegnaniem wygrzebałam z pudeł wspomnienia o jednym wspólnie spędzonym roku, rozpisanym dokładnie w kilku notatnikach. Nie rozmawialiśmy kilkanaście lat, więc jedyne co mi zostało w głowie to mantra „co jak co, ale o Krzyśku to złego słowa nie powiem”, ale te pamiętniki przypomniały mi, dlaczego. Bo byłeś z tych, co zawsze odprowadzali na przystanek, pożyczali kurtki, wypalali płyty z dedykowanymi składankami , poświęcali najlepsze imprezy żeby trzymać komuś termofor na brzuchu bo znowu boli, znosili dziwne fochy podpatrzone chyba z kina klasy B, byli pogodni, roześmiani, bardzo, baaaaaardzo cierpliwi i z odwagą podchodzili do przeżywania i czucia. Jedyne, co Ci się wtedy nie udało, to nauczyć mnie chemii więc i tak skończyłam z tróją, no ale tu nie było rady. Minęło 20 lat więc niektórzy mogliby uznać, że się niepotrzebnie rozklejam, ale na tamten moment byliśmy dla siebie jednymi z najważniejszych osób i to do końca życia będzie dla mnie istotne. Trzymaj się Krzysiek i widzimy się niedługo. Przesyłam mocne uściski dla Twoich rodziców i wszystkich, dla których jesteś ważny.
Nasz Kochany Krzyś❤️ Dziękuję Ci za te paręnaście lat przyjaźni
Serce pękło mi na miliard kawałków i żaden dzień nie będzie już taki sam. Dziękuję Ci, że pojawiłeś się w moim życiu. Chociaż dopiero co poznaliśmy się i nie zdążyliśmy się sobą nacieszyć, los nas już rozłączył. Nie na zawsze, bo czuję, że jesteś z nami. Poczekaj tam chwilkę na mnie – nadrobimy wszystko. Buziole, Ania.
Krzyśka nie dało sie nie lubić, zawsze pozytywny, wesoły, z masą pasji, ciekawostek ze świata i pomysłów! Pasjonat świetnej muzyki, zaraziłeś mnie miłością do wielu zespołów, które już zawsze będą kojarzyć mi się z Tobą. Pozostawiłeś po sobie ogromną pustę Krzysiu, którą bardzo trudno będzie zapełnić, o ile w ogóle będzie to możliwe? Byłeś naprawdę bardzo dobrym człowiekiem i kolegą, będzie mi Ciebie brakowało 🙁 szczere kondolencje dla Rodziny!